X
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Regulamin serwisu.
         
PL | EN
 
 
 
 
Mentor (nie tylko) na czas kryzysu
Agnieszka Maruda-Sperczak, Opiekunka Programu Mentoringowego 2020 Fundacja Liderek Biznesu, Trenerka Biznesu, mówczyni inspiracyjna i motywacyjna, Certyfikowany Coach ICF, Certyfikowany konsultant Reiss Motivation Profile
 
 
Przyszło nam wszystkim żyć w ciekawych czasach. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, że chińskie życzenie komuś „obyś żył w ciekawych czasach” jest tak naprawdę swego rodzaju przekleństwem.  Niezależnie od tego czy sobie tego życzyliśmy czy też nie, to w turbulentnym czasie zdecydowanie warto współpracować z innymi – gdyż sami nie damy sobie rady.
 
Być może nie potrzebujemy wielkiego stada wokół siebie – niektórzy wolą bardziej ścisłe grono osób. Niezależnie od osobistych preferencji warto jednak rozejrzeć się za dobrym duchem – mentorem, czyli osobą, która we jakiejś konkretnej dziedzinie lub też stażu zawodowym ma doświadczenie przewyższające nasze. Dotychczas byliśmy przyzwyczajeni do pewnego schematu, że mentor to także ktoś starszy wiekiem. Faktycznie, do niedawna jeszcze była to najczęściej spotykana forma relacji mentorskiej.
 
Czasy się jednak zmieniają, przychodzi nowe i wymagają również innych mentorów. Tak powstała koncepcja mentoringu odwróconego, który polega na tym, że to osoba młodsza wiekiem czy też stażem staje się mentorem z uwagi na to, że ma bogatsze i pełniejsze doświadczenie w świecie nowoczesnych rozwiązań i technologii, a także wiedzę na temat tego jak funkcjonuje obecnie i myśli młodsze pokolenie. To całkiem dobry sposób na to, by przejrzeć się w innych oczach, poszerzyć swoją perspektywę i nauczyć się czegoś zupełnie innego. Niejednokrotnie oswoić się właśnie z najnowszymi rozwiązaniami. 
 
Takie osoby, które są gotowe by dzielić się swoim doświadczeniem to zwykle osoby, które w swojej dziedzinie lub życiu doszły do momentu, w którym gotowe są dzielić się tym co posiadają najcenniejszego – wiedzą i doświadczeniem. Te, z kolei osoby, które decydują się na bycie mentee, czyli osobą, która w założeniu procesu mentoringowego czerpie najwięcej i najwięcej się uczy, to osoby, które są otwarte na zmiany (podejścia, perspektywy, a czasem nawet i całego życia) i chcą się rozwijać. 
 
Życie jest mentorem 
 
Poza tym, że mentor może pojawić się w naszym życiu jako konkretna osoba, to swoje własne scenariusze pisze dla nas życie. I można powiedzieć, że to ono staje się naszym mentorem. „Życie, życie jest mentorem” – można by sparafrazować słowa dość znanej piosenki. Jest i może dla nas być, o ile potrafimy odpowiednio odczytać to co nam się w życiu przydarza i wyciągać rozwijające nas wnioski. Takim mentorem staje się dla nas obecna sytuacja pandemii, która bezprecedensowo zmienia nasz świat. Jeszcze być może w to nie chcemy wierzyć, wydaje nam się, że to zaraz minie i wrócimy na stare tory. A co jeśli nie minie? Co jeśli te stare tory zostaną przełożone w zupełnie inne miejsca? A może torów w ogóle już nie będzie i pozostanie nam wydeptywanie zupełnie nowych ścieżek? Wtedy na pewno poza mentorem, którym staje się nasze życie, przyda się w tej nowej drodze przewodnik – jednak nie taki, który powie nam dokładnie co mamy zrobić. Wartość mentora dzisiaj rośnie z uwagi na fakt, że jego doświadczenie w połączeniu z doświadczenie mentee może wygenerować efekt synergii i doprowadzić nas w miejsca, o których nie pomyśleliśmy wcześniej. Czasem będą to słowa wypowiedziane w jakiejś ważnej rozmowie, czasem to właśnie inny punkt widzenia. Szczególnie, że rozwiązanie problemu jest na zupełnie innym poziomie, niż ten na którym powstał. I często go „tworząc” nie widzimy innego poziomu. Metaforycznie można to ująć w ten sposób, że jeśli funkcjonujemy w wymiarze 2D, to nie mamy dostępnego widoku 3D. Dopiero czyjeś spojrzenie, z tego innego poziomu pozwala nam niejako na przejście do zupełnie innego wymiaru. 
 
Mentor obserwator 
 
I kiedy o wymiarach mowa, to warto przypomnieć, że mentor pełni także szalenie ważną rolę obserwatora naszego procesu rozwojowego, czy też zmiany. A już sam fakt, że pojawia się obserwator, pozwala nam na to by zmieniać nasze działania, decyzje. Tutaj punktem odniesienia staje się fizyka. Już sam fakt, że obserwujemy „Zachowanie” elektronu sprawia, że ten pojawia się w konkretnym miejscu. Z badań także wynika, że kiedy mamy świadomość bycia obserwowanymi zachowujemy się znacznie lepiej, bardziej sprawnie i efektywnie niż bez obserwatora. Kiedy ktoś nas obserwuje jesteśmy mniej skłonni do tego by rzucić papierek czy niedopałek na chodnik. Pomyśl o tym i jeśli chcesz w tych turbulentnych czasach radzić sobie lepiej, poszukaj mentora-obserwatora. Jeśli nie masz w swoim otoczeniu takiej osoby, świetnym rozwiązaniem może być przyłączenie się do programu mentoringowego, w którym „dostaniesz” mentora lub mentorkę możliwie najbardziej dopasowaną do Twoich potrzeb i wyzwań.
 
Zajrzyj na stronę www.liderkibiznesu.pl i sprawdź – może to właśnie coś dla Ciebie? 
Program w formule online, dopasowany do dzisiejszych wyzwań. 
 
 
« Powrót do listy wpisów