X
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
         
PL | EN
 
 
 
 
Życie mówi: SPRAWDZAM
 
 

Czujesz lęk? To chyba ludzki objaw i całkowicie uzasadniony. Lęk o pracę, jeśli jesteś na etacie, lęk o ciągłość biznesu i zapewnienie pracy ludziom jeśli zarządzasz przedsiębiorstwem, lęk o utrzymanie zleceń, jeśli prowadzisz swoją firmę. Wreszcie to, co masz najcenniejsze: życie i zdrowie swoje i swoich najbliższych. Wszyscy w tym lęku jesteśmy jednakowi. Nie ma licytacji, czyj lęk jest ważniejszy lub większy. Każdy lęk to nasza osobista historia, nasze doświadczenia, nasza sytuacja, nasze plany, nasze możliwości. Epidemia w pewnym sensie zrównała nas wszystkich, chociaż już nie wszyscy radzimy sobie z lękiem tak samo.  Wiemy, że odwaga to działanie mimo lęku. Czytaliśmy o tym w wywiadach z inspirującymi ludźmi, nie wspominając szkoleń i warsztatów o odwadze. Teoretycznie jesteśmy przygotowani. Przyszedł czas konfrontacji, na ile jest to spójne z naszymi wartościami, postawą, nawykami. Życie mówi „sprawdzam”- zupełnie jak w pokerze.  Chce sprawdzić naszą autentyczność. Chce sprawdzić, czy umiemy wziąć odpowiedzialność za siebie, zespół, rodzinę, społeczność, w której żyjemy. To trudna lekcja ze współdziałania, zarządzania kryzysowego, komunikacji i empatii.  To jest czas sprawdzania naszego charakteru, wytrwałości i odporności.

W czasach kryzysu musimy szczególnie zadbać o swoją odporność i higienę myśli, energii. Jak mówi przysłowie: energia idzie tam,  gdzie są nasze myśli. Sprawdzajmy codziennie gdzie są nasze myśli. Bardziej przy lęku czy przy rozwiązaniach? Czy lęk  paraliżuje, wypala, prowadzi do depresji czy mimo wszystko mobilizuje do działania? Obserwuję wiele fantastycznych przykładów, jak ludzie dostosowują się do okoliczności. Moja przyjaciółka zarządzającą oddziałem szpitalnym znalazła dwa sposoby jak poradzić sobie z prozaicznym i obecnie palącym problemem maseczek. Pomyślała, że skoro ich nie ma, to może da się wielokrotnie wykorzystać te, które jeszcze są. Sanepid przeprowadził na jej prośbę próbę i okazało się, że sterylizacja maseczek w temperaturze 40 stopni spełnia oczekiwane nadzieje. Oczywiście wszyscy chcielibyśmy, żeby personel medyczny korzystał z nowych maseczek,  ale jeśli nie ma żadnych, to jest to rozwiązanie. Drugim sposobem pomysłowej pani doktor są maseczki stosowane przez dentystów – tzw. przyłbice dentystyczne. I oczywiście przyłbice są już zakupione i wkrótce trafią na oddział. 

Takich przykładów jest mnóstwo. Dotyczą i wielkich korporacji i małych biznesów, ale zawsze kierowanych przez ludzi z odwagą. Miejmy tę odwagę, podpatrujmy dobre przykłady, czytajmy wskazówki, których nie brakuje teraz w sieci. Szukajmy rozwiązań, które mogą nam pomóc i dzielmy się nimi w naszym otoczeniu. Dbajmy dziś o naszą kondycję psychiczną i fizyczną, bo jutro jest niewiadome.

 

Joanna Nowocień

 

« Powrót do listy wpisów